Tak wiem, dawno nic nie dodawałam ale jak wiecie ten blog jest tylko moją pasją w wolnej chwili a ponieważ ostatnio wolnej chwili nie miałam to nie było też czasu na specjalne wrzucanie postów. Mam nadzieję, że nie macie o to żalu ;)
A więc wczoraj przyrządziliśmy z serduchem krewety, Michał je po prostu uwielbia! Zażartował nawet, że jeśli zrobię mu wielką górę takich krewetek to mi się oświadczy :P ha ha ha!
Wracając do meritum po raz 1 krewetki piekliśmy w piekarniku, zwykle smażyliśmy lub dusiliśmy je na patelni i wiecie co?
Różnica kolosalna! Z piekarnika wychodzą takie jak z restauracji :)
A więc krewetki mrożone nieco rozmrozić, ułożyć na blaszce, obsypać natką pietruszki i kawałkami czosnku, na wierzch ułożyć pomidorki cherry oraz kawałki masła, obok ułożyć cukinię pokrojoną na plastry, całość oprószyć solą i pieprzem oraz skropić oliwą z oliwek.
Danie można podawać z grzankami czosnkowymi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz